Bądź na bieżąco

Felietony

Carter Hutton i wczesny sukces Sabres. Chwilo trwaj!

Opublikowano

dnia

Fani Buffalo Sabres chyba w końcu doczekali się lepszego roku. Po kilku bardzo chudych latach ich drużyna w końcu wygląda bardzo dobrze. Wyniki zresztą świadczą same za siebie. Na dzień 23 października Sabres są na szczycie ligi z dorobkiem 17 punktów za 8 zwycięstw w 10 meczach. Jak do tej pory zaliczyli tylko jedną porażkę w regulaminowym czasie gry, i jedno potknięcie w dogrywce.

W ofensywie bryluje Jack Eichel z dorobkiem 14 pkt za 6 goli i 8 asyst. Świetnie radzi sobie świeżo upieczony NHL-owiec Victor Olofsson, który w 10 meczach umieścił krążek w bramce 6 razy, asystując kolegom przy kolejnych 3 golach. Żeby tego było mało, zaledwie 19-sto letni obrońca, Rasmus Dahlin, jedynka Draftu 2018, w klasyfikacji kanadyjskiej jest w drużynie zaraz za Eichelem. Strzelił co prawda tylko jednego gola, ale asystował przy kolejnych dziewięciu!! Jednakże podstawą wczesnego sukcesu tej drużyny jest bramkarz. Panie i Panowie, Carter Hutton rozbija bank.

Przypomnijmy, od czasu Ryana Millera Sabres mieli bardzo duży problem z bramkarzami. Nikt za bardzo się nie wybijał i wszyscy raczej grali bardzo przeciętnie. Wspomnieć tu należy oczywiście o Robinie Lehnerze, który miewał w tej drużynie przebłyski. Jak jednak wiemy, miał on olbrzymie problemy z alkoholem w czasie, kiedy grał w Buffalo i niestety nie osiągnął swojego najwyższego poziomu, który zaprezentował później w Islanders.

Obecnie jedynką Szabel jest Carter Hutton, który rozpoczął właśnie drugi sezon gry w ich barwach. Trochę mu zajęło po przejściu z Blues na Wschodnie Wybrzeże, że tak to kolokwialnie określę, „ogarnięcie się” w nowym środowisku. Jednak jak już zaskoczył, to kurczę, czapki z głów! Robi wszystko, byśmy wszyscy, a w szczególności fani Sabres, zapomnieli o jego słabszej grze w drugiej części poprzedniego sezonu. W wieku 33 lat Hutton wzniósł się właśnie na wyżyny!

Jak do tej pory zagrał w sześciu meczach tego sezonu, wygrywając je wszystkie! Do tego dwa razy zachował czyste konto w meczach z Dallas i Los Angeles broniąc w nich odpowiednio 25 i 47 strzałów. Broni ze skutecznością 94,3% obronionych strzałów (lepsi są tylko Kuemper i Rask z 94,4% obronionych strzałów), a średnia wpuszczonych goli na mecz to u niego tylko 1,65. Mimo swojego wieku wygląda świeżo, jest szybki, świetnie się ustawia i co tu dużo mówić, prezentuje się o wiele lepiej niż niejeden jego młodszy kolega.

Zobaczcie zresztą sami, jak wygląda heat-mapa strzałów na jego bramkę. Niejeden wpuściłby dwa razy więcej bramek, a Hutton na 176 strzałów przepuścił tylko 10!

Poniżej z kolei graficzne zestawienie wszystkich dotychczasowych strzałów w światło jego bramki. Jak możemy zauważyć, większość goli Hutton wpuścił po prawej stronie (czyli tam gdzie operuje blokerem i kijem).  (najedźcie na konkretny symbol, aby zobaczyć kto i kiedy strzelał ;))

Hutton już miewał takie zrywy formy w swojej karierze. Podobne serie przytrafiały mu się wcześniej w Predators (lata 2013-2016) i w Blues (2016-2018). Ba, nawet w Sabres w zeszłym roku w listopadzie wygrał 8 meczy z rzędu, ale wówczas nie prezentował takiego poziomu jak teraz. W poprzedniej kampanii szybko uszło z niego powietrze, a i koledzy z przodu nie bardzo mu pomagali, co zakończyło się kolejnym brakiem awansu Sabres do play-offs. Jego statystyki też pozostawiały wiele do życzenia. W końcowym rozrachunku Hutton obronił tylko 90,8% strzałów i wpuszczał średnio 3 gole na mecz. Zagrał w 50 meczach (w dwóch wszedł z ławki) wygrywając 18, przegrywając 25 w regulaminowym czasie, dokładając 5 porażek w dogrywkach i karnych.

Teraz sytuacja wygląda inaczej. Nie dość, że Sabres w końcu wyglądają jak drużyna, to i Hutton nie jest na swojej pozycji osamotniony. Z powodzeniem wspiera go Linus Ullmark, który mimo, że nie wykręca takich liczb jak on, to gra równie dobrze.

Prawdziwy test przed Sabres dopiero nadchodzi. Listopad będzie dla nich bardzo ciężkim miesiącem. Czekają ich potyczki z topem ligi: Calgary Flames, Boston Bruins, Carolina Hurricanes i dwukrotnie z Maple Leafs. Aż trzy razy Szable zmierzą się z Tampa Bay Lightning, którzy do tego czasu powinni już wrócić na właściwe tory. Czy Hutton wytrzyma to tempo i nadal będzie podporą drużyny? W NHL nic nie jest pewne, a forma bramkarzy najbardziej. Liczę jednak na to, że utrzyma swoją życiową formę jeszcze długo. To dla niego ostatni dzwonek, by powalczyć o coś w NHL. Może i Sabres nie są pretendentem do Pucharu Stanleya, ale sami przyznajcie – fajnie byłoby ich w końcu zobaczyć w Play-Offs, prawda?

photo credit: Dinur IMG_8842 via photopin (license)

Czytaj dalej
Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright © Hockey Magazine + Agencja Greg Media.