Bądź na bieżąco

Felietony

Kontraktowe hity i kity w NHL – Atlantic Division

Opublikowano

dnia

Sezon 2020/2021 zbliża się wielkimi krokami… chciałoby się powiedzieć. Oczywiście to taki gorzki żart, bo w tej kwestii zapadła głucha cisza i nikt nie wie, kiedy kolejna kampania wystartuje. Jedno jest pewne – Salary Cap, czyli czapka płac pozostanie na stałym poziomie przez jakiś czas. Mogąc wydać maksymalnie 82,5 mln $ rocznie, menagerowie mają obecnie bardzo ciężki orzech do zgryzienia. W ciągu kilku kolejnych dni sprawdzimy, kto ma najlepszy i najgorszy kontrakt w każdej drużynie. Dziś kolejny odcinek: ATLANTIC DIVISION.

Boston Bruins

Najlepszy kontrakt: David Pastrnak (24 lata) | RW | 6,66 mln $ / rok do końca sezonu 2022/2023

Przez długi czas najlepszym zawodnikiem z super kontraktem w Bostonie był Brad Marchand. Ten przez niewielu lubiany, nieznośny skrzydłowy mający 32 lata zarabia w Bruins 6,25 mln $ rocznie i nadal punktuje świetnie. Mimo tego, to kontrakt Pastrnaka wygrywa w cuglach. Nieco ponad 6,5 bańki rocznie za gościa, który zrównał się w ostatnim sezonie w ilości zdobytych goli z Alexem Ovechkinem (48 bramek), to kradzież w biały dzień.

Najgorszy kontrakt: David Krejci (34 lata) | C | 7,25 mln $ /rok  do końca sezonu 2020/2021

W Bostonie panuje niepisana zasada, wręcz tradycja, dzięki której zawodnicy zgadzają się na mniejsze kontrakty, byle tylko być częścią organizacji, która wygrywa. Z tego powodu ciężko jest znaleźć w Bruins jakiś zły albo bardzo przestrzelony kontrakt. Wspomniany Marchand, Krug czy Bergeron zarabiają o wiele mniej, niż normalnie by mogli zarabiać w innym klubie. Ale Krejci ma 34 lata i jest posiadaczem najwyższego kontraktu w drużynie. W zasadzie jedynym minusem w tej całej sytuacji, to jego wiek…

Tampa Bay Lightning

Najlepszy kontrakt: Brayden Point (24 lata) | C | 6,75 mln $ / rok  do końca sezonu 2021/2022

Wszyscy wiedzieliśmy, że Kanadyjczyk  jest świetny po sezonie 2018/2019, kiedy to nastukał 41 goli. Jednakże to był dopiero początek. Swoją przydatność dla drużyny udowodnił w mistrzowskiej pogoni Błyskawic w kanadyjskich covido-bańkach, kiedy to zdobył 33 punkty w 23 meczach (14 goli + 19 asyst) i był jednym z liderów drużyny w drodze po upragniony Puchar. Mniej niż 7 mln USD rocznie takiemu hokeiście obecnie w NHL nie da się zaproponować. Nikt nie zejdzie niżej. Obecny kontrakt Pointa to był strzał w dziesiątkę. Jednakże w Tampie problemy z utrzymaniem się poniżej czapki płac dopiero się zaczynają…

Najgorszy kontrakt: Tyler Johnson (30 lat) | RW | 5 mln $ / rok do końca sezonu 2023/2024

Żeby nie było, Johnson to świetny, twardo grający i lubiany w szatni zawodnik. W innej drużynie ten kontrakt byłby zupełnie ok, ale nie w Tampie. Władze klubu dwoją się i troją, by zmieścić się pod czapką płac i utrzymać dobry skład, co po zdobyciu Pucharu Stanleya zawsze jest trudne. Wysoka umowa Amerykanina jest solą w oku Błyskawic i postanowiono się tego balastu pozbyć. Jednak nikt Johnsona nie chciał pozyskać w wymianie. Oprócz tego Tampa zrzuciła go na listę waivers i… tutaj też nikt nie zdecydował się go pozyskać, mimo, że do wzięcia był za darmo. Cóż, zwycięzcy czasem mają pod górkę…

Toronto Maple Leafs

Najlepszy kontrakt: Morgan Rielly (26 lat) | D | 5 mln $ / rok do końca sezonu 2021/2022

Ta drużyna to stan umysłu. Kontrakt tego obrońcy ma wartość nie do przecenienia i można powiedzieć, że to tak jakby wydrapali jakąś Toyotę Yaris w zdrapce na promocji w Ikei. Dlaczego? Otóż wyobraźcie sobie, że trzech napastników zarabia w Toronto ponad 10 mln $ rocznie (Tavares, Marner i Matthews), a do tego dochodzi kontrakt Nylandera na poziomie 6,9 mln $ za rok. W sumie czterem zawodnikom Maple Leafs płacą ponad 40 baniek, co jest połową kwoty, jaką mogą wydać na kontrakty. Obłęd. Dlatego też tak niski kontrakt jednego ze swoich najlepszych defensmenów powinni oprawić w złotą ramkę i powiesić przed wejściem na halę.

Najgorszy kontrakt: John Tavares (30 lat) | C | 11 mln $ / rok do końca sezonu 2024/2025

A taki ładny Kanadyjczyk był, z hameryki przyszedł, z Niu Jorku i miał zbawić Toronto. Tymczasem światełka w tunelu nie widać. Władze tej drużyny chciały budować zespół wokół wspomnianej wyżej trójki, z Tavaresem jako jednym z kluczowych zawodników na czele. Niestety presja w Toronto jest ogromna i zdaje się, że trochę go to wszystko przerasta. O ile w sezonie zasadniczym radzi sobie całkiem nie najgorzej (ok można mu wytknąć, że nigdy w swojej 11-letniej karierze nie zdobył 90 pkt), tak w play-offs pozostaje cieniem samego siebie. A to właśnie w fazie pucharowej powinien błyszczeć. Za 11 milionów rocznie, to co prezentuje, to zdecydowanie za mało.

Florida Panthers

Najlepszy kontrakt: Aleksander Barkov (25 lat) | C | 5,9 mln $ / rok do końca sezonu 2021/2022

Przez długi czas Barkov był solidnym zawodnikiem, ale w ciągu ostatnich 3 lat mogliśmy obserwować eksplozję talentu pochodzącego z Finlandii hokeisty. Obecnie jest centrem numer 1 na Florydzie, gra świetny hokej i zdobywa masę punktów. Jest jednym z najbardziej „niedopłaconych” zawodników w całej lidze. Z takimi liczbami, z taką grą, powinien zarabiać kilka baniek więcej. Dzięki tak niskiemu kontraktowi być może najlepszego swojego hokeisty, Panthers mogli sobie pozwolić na takich zawodników jak Bobrovsky czy Mike Hoffman. Sukcesów na razie brak, ale coś mi mówi, że Florida niebawem wskoczy na właściwe tory.

Najgorszy kontrakt: Sergei Bobrovsky (32 lata) | G | 10 mln $ /rok do końca sezonu 2025/2026

Bobrovskiego Panthers ściągnęli do siebie po tym, jak w 2019 bramkarz rozstał się z Columbus Blue Jackets. Od razu zaproponowali mu siedmioletnią umowę wartą 70 mln $. Powiedzieć, że ryzykowali, to nie powiedzieć nic. Tak długi kontrakt, do tego z klauzulą uniemożliwiającą transfer, w przypadku bramkarza, który ma obecnie 32 lata, to igranie z ogniem. Rosjanin pogra na poziomie pewnie jeszcze długo, ale może się też zdarzyć tak, że po prostu skapcieje za 2 lata, a wówczas Panthers obudzą się z ręką w nocniku. Ktoś chciał sukcesu tu i teraz. Historie innych niczego władz Panthers nie nauczyły…

Montreal Canadiens

Najlepszy kontrakt: Phillip Danault (27 lat) | C | 3,083 mln $ / rok do końca sezonu 2020/2021

Tu sytuacja jest prosta. Kanadyjczyk jest obecnie jednym z lepszych napastników Canadiens, który gra na pozycji centra w pierwszej linii ataku. Mimo, że nie zdobywa dziesiątek punktów, to jest solidnym hokeistą – właściwy człowiek na właściwym miejscu. Za takie pieniądze każda drużyna chciałaby mieć zawodnika tego kalibru.

Najgorszy kontrakt: Carey Price (33 lata) | G | 10,5 mln $ / rok do końca sezonu 2025/2026

Możesz być legendą drużyny. Możesz być ostoją drużyny. Możesz być nawet najlepszym bramkarzem XXI wieku w danej drużynie, a i tak okrzykną cię kontraktowym obciążeniem. Nie umniejszam Price’owi niczego, uważam go za jednego z najwybitniejszych bramkarzy jakiego kiedykolwiek widziałem w akcji. Na elitarnym poziomie pogra zapewne jeszcze kilka lat, ale kurczę, trochę ten kontrakt jest chyba za duży. Szczególnie, że Canadiens aby mieć pewność, że nie będą się musieli martwić o obsadę bramki, ściągnęli do duetu z Careyem doświadczonego Jake’a Allena. A to już jest jasny sygnał, że w Montrealu widzą początek końca panowania Price’a w ich bramce. I jeszcze jedno: Canadiens wydają na dwóch bramkarzy 15 mln $ rocznie, najwięcej w lidze…

Buffalo Sabres

Najlepszy kontrakt: Rasmus Ristolainen (26 lat) | D | 5,4 mln $ / rok do końca sezonu 2021/2022

Od dłuższego czasu krążą plotki, że Ristolainen niebawem zmieni barwy klubowe. Że to już, że to zaraz. Tymczasem jego pozycja w Sabres jest bardzo, bardzo mocna. Jest znakomitym obrońcą, który także całkiem solidnie punktuje, a do tego ma końskie zdrowie. Od 2015 roku plasuje się w czołówce ligi, jeśli chodzi o średni czas spędzony na lodzie w trakcie meczu – 25 minut i 11 sekund. Obrońcy, którzy grają więcej od niego mogą liczyć na przelew z cyferką 7 na przodzie. 5,4 mln $ za takiego gościa, to dla Sabres wygrana na loterii.

Najgorszy kontrakt: Jeff Skinner (28 lat) | LW | 9 mln $ / rok do końca sezonu 2026/2027

Jest to kontrakt typu: co nagle do po diable. Podpisywanie umów pod wpływem chwili i emocji kończy się zawsze źle, i tak jest w tym przypadku. Podpisanie Jeffa Skinnera było gwoździem do trumny Menadżera Generalnego Sabres, Jasona Botterilla, który niedługo potem stracił posadę. Ok, początek sezonu 2018/2019 w Buffalo był świetny, a pierwsze skrzypce grał m.in. Skinner, który przy Jacku Eichelu wyglądał wówczas wyśmienicie. Pyknął w tamtych rozgrywkach 40 goli i dorobił się nowej umowy, wartej w całości jakieś 72 mln $. I co? I PUFF – czar prysł. Skinner tak jakby cofnął się w rozwoju, dosłownie. Poprzedni sezonu, zakończony przedwcześnie przez pandemię, skończył z zaledwie 14 golami i 9 asystami w 59 meczach. Dramat.

Ottawa Senators

Najlepszy kontrakt: Colin White (23 lata) | C | 4,75 mln $ / rok do końca sezonu 2024/2025

Pochodzący z Bostonu center swój pierwszy pełny sezon w NHL (18/19) miał całkiem dobry. Jak na młodzika, uzbierał solidne 41 punktów. W kolejnym niestety troszkę zwolnił i nie grał już tak dobrze. Mimo to jego umowa jest w Senators niezwykle ważna. I nie chodzi tu wcale o liczby. Bowiem próbująca od dłuższego czasu wrócić na właściwą drogę drużyna z Ottawy pokazuje, że myśli o przyszłości. Kontrakt White’a jest obecnie najdłuższą umową w drużynie jeśli chodzi o napastników. Senators dają jasny sygnał: teraz może i gramy piach, ale patrzymy w przyszłość, gdzie pierwsze skrzypce będą grać młodzi.

Najgorszy kontrakt: Nikita Zaitsev (29 lat) | D | 4,5 mln $ do końca sezonu 2023/2024

Gdy Rosjanin przychodził do Senators przed startem poprzedniego sezonu, wiązano z nim spore nadzieje. Grał dużo minut (średnio 22:09 na mecz), przeważnie w pierwszej parze. Strzelił jednego gola, przy 11 asystował i w zasadzie tyle. Nie jest zawodnikiem, który nadaje się na grę w podstawowej defensywnej parze. Nie za takie pieniądze.

Detroit Red Wings

Najlepszy kontrakt: Dylan Larkin (24 lata) | C | 6,1 mln $ / rok do końca sezonu 2022/2023

Jak wszyscy pewnie dobrze wiecie, Red Wings to drużyna w totalnej przebudowie. Steve Yzerman stara się od podstaw zbudować zespół, który chociaż w części nawiąże do sukcesów mocarnego teamu, którego był częścią kilkanaście lat temu. Podstawy już ma w postaci Tylera Bertuzziego, Anthonego Manthy i Dylana Larkina właśnie. Amerykanin jest nie tylko świetnym liderem na lodzie, ale i jednym z głównych kandydatów na przejęcie opaski kapitańskiej w Red Wings. Center numer 1 za ledwie 6,1 mln rocznie w obecnej NHL to deal idealny.

Najgorszy kontrakt: Frans Nielsen (36 lat) | C | 5,25 mln $ / rok do końca sezonu 2021/2022

Przez wiele, wiele lat Red Wings mieli problem z wysokimi kontraktami starzejących się zawodników, którzy nic sensownego do drużyny nie wnosili. Po 25 awansach do play-offs z rzędu przyszły chude lata i Ken Holland przekazał pałeczkę Yzermanowi, który stara się cały ten bałagan posprzątać. W tym miejscu powinien się znaleźć kontrakt Henrika Zetterberga, który nie gra od sezonu 2017/2018, ale jego umowa nadal wlicza się do list płac (Szwed znajduje się na liście przewlekle kontuzjowanych). Ale z racji tego, że Zetterberg nie jest aktywnym zawodnikiem, padło na Nielsena. Cóż, jeśli zarabiasz ponad 5 mln USD na rok, to powinieneś strzelać więcej niż 4 gole w 60 meczach. Duńczyk wyraźnie przystopował i radzi sobie coraz gorzej, a Red Wings będą musieli: albo użerać się ze słabym zawodnikiem jeszcze 2 lata, albo spróbować rozwiązać problem w inny sposób…

*Logo NHL, tarcza NHL, loga konferencji NHL, loga drużyn są zarejestrowanymi znakami towarowymi i są własnością NHL. Ich wykorzystanie na stronie jest wyłącznie informacyjne i  nie służy celom zarobkowym, ani marketingowym.

Czytaj dalej

Copyright © Hockey Magazine + Agencja Greg Media.