Bądź na bieżąco

Felietony

Kto na górze, kto na dole?

Opublikowano

dnia

Start sezonu NHL każdego roku powoduje „wysyp” prognoz dotyczących układu tabeli poszczególnych dywizji. My również pokusiliśmy się o takie typowanie. Na koniec sezonu zobaczymy jak trafne były nasze przewidywania. Pewne jest jedno. Nasze wróżenie nie spełni się zapewne w żaden sposób. I to jest piękno hokeja, piękno NHL. Choćbyśmy nie wiem jak analizowali składy, tabelki, statystyki, to nie jesteśmy w stanie prawidłowo wskazać kto będzie w tym roku najlepszy. Zabawa zaczyna się dziś. Życzymy wszystkim wspaniałego sezonu, wiele emocji, wyrozumiałych partnerów (bo i są wśród fanów hokeja kobiety!!) i wytrwałości w oglądaniu meczy po nocach. A teraz jednak, wyciągamy naszą szklana kulę, która mówi nam, że….

Andrzej Kubis

Metropolitan Division

  1. Washington Capitals
  2. Carolina Hurricanes
  3. New Jersey Devils
  4. Pittsburgh Penguins (w)
  5. New York Islanders
  6. New York Rangers
  7. Columbus Blue Jackets

Washington wciąż powinien być na szczycie Metropolitan aczkolwiek może to być dla nich trudny sezon, także z obciążeniem w postaci Jewgienija Kuźniecowa i jego kokainowej wpadki. Carolina będzie jeszcze lepsza niż w zeszłym sezonie, a mocno przebudowani Devils wskoczą do pierwszej trójki. Do playoffs z tej dywizji dzięki dzikiej karcie wejdą jeszcze Pingwiny, ale to już raczej koniec ich wspaniałego okresu trwającego od ponad dekady. Drużyny z Nowego Jorku – w tym wzmocnieni Rangers – playoffs pooglądają przed telewizorami podobnie jak Columbus Blue Jackets którzy z kolei stracili najlepszych zawodników.

Atlantic Division

  1. Tampa Bay Lightning
  2. Toronto Maple Leafs
  3. Boston Bruins
  4. Florida Panthers (w)
  5. Montreal Canadiens
  6. Buffalo Sabres
  7. Detroit Red Wings
  8. Ottawa Senators

Błyskawice nadal powinny rządzić w Atlantic i zapewne w całej NHL w sezonie zasadniczym. Jak będzie dalej w playoffs? To już będzie czas na inne typowanie. Toronto wreszcie powinno przeskoczyć Boston i ustawić się w lepszej sytuacji na play-offs. Do gry o Puchar Stanley’a włączy się też Florida jako drugi posiadacz „dzikiej karty” ze Wschodu. Pozostałym ekipom wypada współczuć, że grają w dywizji z czterema silnymi ekipami, co stawia je w bardzo trudnej sytuacji. Oczywiście Detroit i Ottawa są ekipami w przebudowie i trudno spodziewać się, żeby walczyły o fazę pucharową. Z kolei Buffalo i Montreal na pewno takie ambicje mają, ale będzie bardzo ciężko je zrealizować.

Central Division

  1. St. Louis Blues
  2. Colorado Avalanche
  3. Dallas Stars
  4. Nashville Predators (w)
  5. Winnipeg Jets
  6. Chicago Blackhawks
  7. Minnesota Wild

Mistrzowie NHL tym razem zaczną sezon lepiej i zakończą sezon zasadniczy na pierwszym miejscu w dywizji tuż przed depczącymi im po piętach Colorado Avalanche i Dallas Stars. Nashville Predators odczują stratę P.K. Subbana bardziej niż zysk z podpisania Matta Duchene…. a może po prostu rywale z dywizji będą silniejsi. Prawdziwy upadek zaliczą Winnipeg Jets, którzy nie wejdą do play-offs. Dla Chicago i Minnesoty w Central widoków na awans raczej nie ma.

Pacific Division

  1. Vegas Golden Knights
  2. Calgary Flames
  3. Vancouver Canucks
  4. Edmonton Oilers (w)
  5. San Jose Sharks
  6. Arizona Coyotes
  7. Anaheim Ducks
  8. Los Angeles Kings

Chyba najtrudniejsza do wytypowania dywizja, gdzie chyba tylko Los Angeles Kings wydają się nie mieć żadnych szans na playoffs. Można się więc tu pokusić o kilka, jak to mówią Amerykanie, „bold predictions”. Oto moje: Vancouver Canucks prowadzeni przez Eliasa Pettersona powalczą o Puchar Stanley’a, a młody Szwed dostanie sporo głosów do nagrody Hart Ross Trophy. Edmonton Oilers trenowani przez Dave’a Tippeta wywalczą awans do playoffs w dużej mierze dzięki postawie Mike’a Smitha, który zostanie bramkarzem nr 1 w drużynie. Do play-offs nie wejdą San Jose Sharks, których pokonają kontuzje, słaba postawa bramkarzy, wiekowość zawodników i brak dyscypliny.

Grzegorz Kociuba

Metropolitan Division

  1. Washington Capitals
  2. New Jersey Devils
  3. Carolina Hurricanes
  4. New York Rangers (w)
  5. New York Islanders
  6. Pittsburgh Penguins
  7. Columbus Blue Jackets

Od tegorocznego Draftu uważam, że ta Dywizja będzie jedną z najciekawszych w tym sezonie w NHL. Mają co najmniej dwa zespoły, przeciwko którym ciężko będzie się grało całej lidze i są to Devils oraz Rangers. Oba teamy w te wakacje wzmocniły się dość mocno, a dreszczyku emocji dodają dwaj pierwszoroczniacy, czyli Kaapo Kakko oraz Jack Hughes (odpowiednio NY oraz NJ). Dodatkowo Diabły zyskały dodatkowego kolorytu dzięki niezwykle barwnej osobie – P.K. Subbana. Bardzo solidnie wyglądają również Hurricanes, którzy od poprzednich rozgrywek wytwarzają wokół siebie niesamowicie pozytywną aurę. To właśnie dzięki wspaniałej atmosferze w drużynie mogą uplasować się wyżej niż Rangers. Niekwestionowanym numerem jeden są oczywiście Capitals. Tak chyba zresztą będzie dopóki zdrowi na pokładzie będą Holtby oraz Owieczkin.

Atlantic Division

  1. Tampa Bay Lightning
  2. Toronto Maple Leafs
  3. Boston Bruins
  4. Montreal Canadiens (w)
  5. Florida Panthers
  6. Buffalo Sabres
  7. Detroit Red Wings
  8. Ottawa Senators

Zacznijmy od dołu, bo i tutaj kandydatów na Under-Top-2 mamy chyba niekwestionowanych. Ottawa Senators wyglądają momentami tak, że jakby wyszli na mecz w lidze AHL to nikt za bardzo nie zauważyłby różnicy. Red Wings z kolei wydają się być dalej głęboko w przebudowie. Faworyt na pierwsze miejsce jest jeden i są to Tampa Bay Lightning. Po raz kolejny zapewne rozbiją bank w sezonie regularnym i daj im Boże farta w play-offs. Można ich nie lubić, ale de facto zasłużyli chociażby na Finał Konferencji. Podobnie jak Andrzej, na dwójkę obstawiam Leafs ponad Bruins. W Toronto dzieje się wiele dobrych rzeczy, i nawet wakacyjna wpadka Matthewsa nie powinna mieć wpływu na drużynę i jej cele. Najtrudniejszy wybór padł między Canadiens i Panthers o miejsce premiowane dziką kartą. Poprzez nieco większy potencjał w bramce, wydaje mi  się, że to Montreal właśnie rzutem na taśmę, o włos, skończą sezon oczko wyżej niż hokeiści z Florydy.

Central Division

  1. St. Louis Blues
  2. Colorado Avalanche
  3. Nashville Predators
  4. Chicago Blackhawks (w)
  5. Dallas Stars
  6. Minnesota Wild
  7. Winnipeg Jets

Bez wątpienia jest to od kilku lat najcięższa dywizja do typowania przed sezonem.  Przynajmniej dla mnie. Niech świadczy o tym chociażby fakt, że grają w niej mistrzowie NHL, którzy zdobyli Puchar Stanleya po tym, jak w styczniu szorowali dno tabeli. W tym roku na dół stawki powinni wylecieć Wild oraz Jets, a i tutaj się zastanawiałem nad tym, kto spadnie niżej. Mimo wszystko, stawiam, że to Odrzutowce zamkną tabelę w tym sezonie. Wokół tej drużyny dzieją się przeróżne, dziwne rzeczy, a i atmosfera wydaje się być mocno średnia. O niespodziankę moim zdaniem pokuszą się Blackhawks, którzy mimo tego, że są w środku przebudowy, to zyskali na bramce poważne wzmocnienie w postaci Robina Lehnera. Czołówka mojej tabeli Central Division to bardziej mieszanka „rozumu”, niż serca. Ten pierwszy wskazuje na TOP 3 w postaci Blues, Avs i Preds – te trzy ekipy wydają się być najsilniejsze w tym zestawieniu. Jednak jakby dać dojść do głosu sercu, to ono cicho mówi mi, że Blues padną ofiarą popucharowego kaca i do Play-offs nie awansują.

Pacific Division

  1. Vegas Golden Knights
  2. Calgary Flames
  3. San Jose Sharks
  4. Arizona Coyotes (w)
  5. Vacouver Canucks
  6. Edmonton Oilers
  7. Anaheim Ducks
  8. Los Angeles Kings

Co się wydarzy w Pacific Division, to nie wiedzą nawet hokejowi bogowie. Jedynym pewnym punktem programu wydają się być Złoci Rycerze, a tuż za nimi Flames. Środek stawki to jednak wielka niewiadoma i w sumie mógłbym tutaj rzucić kośćmi i losowo wstawić nazwy drużyn. Bo najzwyczajniej w świecie, nie wiem. Mocno zastanawiałem się nad Canucks i Sharks, jednakże górę w przypadku tych drugich bierze doświadczenie. Sorry Orki, jeszcze nie teraz. Dół tabeli przyznaję po sąsiedzku Ducks i Kings. Długa droga jeszcze przed oboma tymi drużynami, zanim będą walczyć o lokaty premiowane play-offami.

*Logo NHL, tarcza NHL, loga konferencji NHL są zarejestrowanymi znakami towarowymi i są własnością NHL. Ich wykorzystanie na stronie jest wyłącznie informacyjne i  nie służy celom zarobkowym, ani marketingowym.

Czytaj dalej
2 komentarze

2 Comments

  1. MAGNUM36

    Październik 2, 2019 at 2:57 pm

    Kontrowersyjne momentami, ale chyba o to chodzi w takich zabawach 🙂

  2. Grzegorz Kociuba

    Październik 4, 2019 at 3:04 am

    Dokładnie 🙂 75% i tak się nie sprawdzi 😉

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright © Hockey Magazine + Agencja Greg Media.