Bądź na bieżąco

Kubis Corner

Nowy sezon – nowe przepisy, więcej bramek?

Opublikowano

dnia

Do biegu, gotowi, start! Sto drugi sezon najlepszej hokejowej ligi świata wystartował! Długie miesiące oczekiwania już za nami, teraz przyjdzie czas na emocjonowanie się zmaganiami zawodników i strzelanymi przez nich bramkami. Tych, w obecnych rozgrywkach powinno być jeszcze więcej niż rok temu, kiedy to średnio strzelano sześć goli na mecz. Był to najlepszy pod względem średniej strzelanych bramek sezon od sezonu 2005-06 kiedy średnio w meczu padało 6,2 bramki.

Obecnie NHL wprowadza kilka kluczowych zmian, które ilość goli powinny zwiększyć. Część z nich zrobi to bezpośrednio, bo jeśli bramkarz w sytuacji sam na sam przesunie bramkę, to zamiast kary za opóźnianie gry (delay of game) od razu zostanie zaliczony gol. Oczywiście takich sytuacji w sezonie jest bardzo niewiele więc ta zmiana będzie miała wpływ marginalny. Inne mogą mieć zdecydowanie większy.

Coaches Challenge

Zacznijmy od zmian w Coaches Challenge. Do tej pory, żeby skorzystać z challenge’u przy goalie interference (przeszkadzanie bramkarzowi) trzeba było mieć dostępny timeout (czas). W innym wypadku nie można było prosić o sprawdzenie gola. Teraz czas nie jest potrzebny a nieudany challenge nie będzie powodował jego utraty tylko skutkował karą dwóch minut tak jak dotąd przy nieudanym challenge’u dotyczącym spalonego. Teoretycznie będzie można prosić o takie sprawdzenie wielokrotnie, ale drugi nieudany challenge i każdy kolejny będzie skutkował karą aż czterech minut. To powinno dość mocno odstraszać trenerów przed sprawdzaniem wszystkiego jak popadnie a dodatkowo sprawić, że jeśli gol był zdobyty prawidłowo to jego strzelec będzie miał szansę na strzelenie kolejnego (lub kolejnych przy 4 minutach kary) w przewadze.

Wznowienia

Kolejna zmiana dotyczy miejsca wznowienia gry podczas kar, uwolnienia, zamrożenia krążka przez bramkarza lub gdy broniący gracz poruszy bramkę. Dotąd decydowali o tym sędziowie. Teraz przy rozpoczęciu gry w przewadze czy wznowieniu po uwolnieniu zespół atakujący będzie mógł wybrać czy chce zaczynać w lewym, czy prawym buliku. Zapewne nie raz widzieliście jak w lewym kole wznowień staje jeden zawodnik a w prawym inny (dobry przykład to Nathan MacKinnon i Gabriel Landeskog z Colorado Avalanche). Teraz ekipa atakująca będzie mogła wykorzystać umiejętności swojego najlepszego gracza we wznowieniach dodatkowo w jego preferowanym buliku. Identyczna zasada będzie obowiązywać jeśli bramkarz zamrozi krążek po strzale zza czerwonej linii lub gracz drużyny broniącej poruszy bramkę i zostanie to uznane za działanie przypadkowe. W przypadku świadomego ruszenia bramki nadal będzie obowiązywać kara dwóch minut. W obu opisanych na końcu sytuacjach nie będzie też można zmienić składu na lodzie tak jak dotąd przy uwolnieniu.Te działania w zamyśle mają przyczynić się do zwiększenia ilości bramek i zapewne tak się też stanie.

Podania ręką

Oprócz tych działań Liga zadbała też o redukcję „wypaczeń”, które miały miejsce szczególnie w ostatnich playoffs. Sędziowie będą zatem mogli sprawdzić, czy w akcji zakończonej bramką przypadkiem nie doszło do podania ręką, jak to miało miejsce w przypadku zagrania Timo Meiera w Finale Konferencji, lub czy krążek najpierw w czasie akcji nie dotknął siatki za bramką albo nie został zagrany wysokim kijem.

Gra wysokim kijem

Istotną zmianą jest też weryfikacja czy kara czterech minut za zagranie wysokim kijem jest zasadna. Zdarzały się sytuacje, gdy kontuzja powstała w wyniku zagrania kolegi z drużyny poszkodowanego a przypisano ją rywalowi. Teraz sędzia będzie mógł cofnąć taką karę. Będzie też mógł potwierdzić, lub zmniejszyć do dwóch minut karę większą 5 minut. Tu pojawia się nam słynna sytuacja ze spotkania z meczu nr 7 Vegas Golden Knights – San Jose Sharks, kiedy ostry atak gracza Vegas na Joe Pavelskim został zaklasyfikowany na karę 5 minut, choć powtórki pokazały, że należało dać 2 minuty.

Gra bez kasku

Ostatnia zmiana jaka została wprowadzona dotyczy obowiązku gry w kasku. Nie będzie już więc sytuacji jak kiedyś Sergiej Fiodorow, który ponad dwie minuty grał bez ochrony głowy. Teraz gracz musi niezwłocznie założyć kask lub zjechać na zmianę, chyba, że akurat kontroluje krążek, to będzie mógł dokończyć akcję.

Zaproponowane zmiany wydają się krokiem we właściwym kierunku w każdym aspekcie. Z punktu widzenia kibica w Europie liczę, że nie wydłużą mocno spotkań, bo spora część z nas – kibiców w Polsce – po meczu jeszcze kładzie się spać, żeby złapać choć kilkadziesiąt minut snu przed szkołą/pracą. Dodatkowe powtórki powinny pozwolić na ograniczenie błędów sędziów, którzy siłą rzeczy nie mogą nadążyć za tempem gry oraz zmuszą drużyny broniące do jeszcze większego wysiłku w bronieniu dostępu do bramki na przykład przy karach.

Czytaj dalej
Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright © Hockey Magazine + Agencja Greg Media.