Bądź na bieżąco

Kubis Corner

Plus minus – tydzień drugi

Opublikowano

dnia

Drugi tydzień, a pierwszy pełny przyniósł sporo emocji i zaskoczeń. Już tylko dwie ekipy w NHL są niepokonane. Nie są to raczej drużyny, na które stawiano w zakładach bukmacherskich, szczególnie w przypadku Edmonton Oilers, którzy wygrali pierwsze pięć spotkań. Colorado Avalanche – druga niepokonana drużyna – częściej pojawiała się w przedsezonowych typowaniach, ale mimo wszystko wydawało się, że start 4-0-0 może być nazbyt optymistyczny. Zobaczmy kto w minionym tygodniu wypadł na plus a kto na minus.

                                                                        PLUSY

Sidney Crosby i Pittsburgh Penguins – Kontuzje Jewgienija Małkina i Alexa Galchenyuka spowodowały, że Pingwiny musiały sięgnąć po “zaciąg” z AHL. Okazało się, że to nie jest osłabienie drużyny a wręcz przeciwnie, bo zawodnicy tacy jak Sam Lafferty czy Zach Aston-Reese punktowali aż miło. Przy ich dużym udziale Penguins, po słabym początku tygodnia i porażce z Winnieg Jets wygrali kolejne trzy mecze (Anaheim Ducks, Minnesota Wild i Jets) w weekend aplikując rywalom w sumie 14 bramek. Oprócz świetnej gry zawodników z zaplecza NHL świetny tydzień zaliczył kapitan Penguins Sidney Crosby, który zdobył w czterech meczach 7 punktów.

 

Connor McDavid i Edmonton Oilers – Po raz drugi „na plus” wypada prawdziwy gwiazdor Ligi. Siedem punktów McDavida w trzech meczach Oilers to jednak spory zastrzyk punktowy i trudno być wobec tego obojętnym. Jako „Honorable Mentions” powinien tu wystąpić James Neal, który odrodził się w Nafciarzach strzelając w minionym tygodniu pięć bramek. O starcie sezonu Oilers już wspomniałem, warto dodać, że we wszystkich pięciu meczach przez pewien czas przegrywali i są pierwszą ekipą historii ligi, która potrafiła odnieść na starcie sezonu pięć zwycięstw w meczach, w których przegrywała.

John Carlson – Obrońca Washington Capitals w minionym tygodniu zdobył dwa gole i pięć asyst. Siedem punktów obrońcy w trzech meczach to wynik nader dobry. Zespół niestety ni poszedł w ślady gracza przegrywając dwa z trzech meczów.

Colorado Avalanche – Druga niepokonana drużyna w tym tygodniu wygrała z Boston Bruins i Arizona Coyotes. W obu meczach kluczowym graczem był Andre Burakovsky, który strzelał zwycięskie bramki – w tym gola w dogrywce spotkania z Kojotami. W obu przypadkach Szwed pokazał swój świetny strzał z nadgarstka. Dziś wieczorem (23.00 czasu polskiego) będzie mieć okazję sprawdzić się na tle swoich byłych kolegów z Capitals.

Jeszcze dwa „plusowe” HM w tym tygodniu – Patrik Laine, który strzelając dwa gole i asystując przy sześciu kolejnych zdecydowanie przypomniał o sobie kibicom NHL. Drugim jest Patrick Marleau, z którym w składzie San Jose Sharks są niepokonani a on sam rozpoczął sezon od dwóch bramek w meczu z Chicago Blackhawks praktycznie „z marszu”

 

                                                                       MINUSY

Mitch Marner, Morgan Rielly, Tyson Barrie i Toronto Maple Leafs – trzech graczy Leafs, zaledwie jeden zdobyty przez nich punkt w trzech meczach (asysta Marnera) i dwie porażki w trzech meczach Liści, którzy udanie zaczęli sezon aby później przegrać trzy z kolejnych czterech meczów. Szczególnie porażka z Tampa Bay Lightning 3-7 bolesna tym bardziej, że Błyskawice same nie błyszczą formą na początku sezonu.

Taylor Hall, P.K. Subban i New Jersey Devils – Jedna z trzech ekip bez zwycięstwa w NHL i jej liderz, którzy nie zdobyli póki co ani jednej bramki a w całym tygodniu zaliczyli tylko jedną asystę (Hall). Devils, mocno wzmocnieni w off-seasonie mieli zrobić ostry skok na playoffs a jak dotąd nie pokazali nic co by za tym przemawiało. Do listy na minus można ponownie dopisać Jacka Hughesa, który nadal czeka na pierwszy punkt w NHL. Ostatnim numerem jeden w drafcie, który nie zdobył punktu w pierwszych pięciu meczach był Steven Stamkos.

Devan Dubnyk i Minnesota Wild – Dzicy póki co „szorują po dnie” . Jedyna drużyna w NHL, która jeszcze nie zdobyła punktu. Ich bramkarz, który w ostatnich latach uchodził za jednego z lepszych w NHL w ostatnim tygodniu bronił z tragiczną średnią 83,3% i średnio wpuścił 5,79 bramki na mecz. Wild na ten moment wypadają gorzej niż Ottawa Senators, którzy potrafili pokonać Tampa Bay Lightning. Senators nie są tu wymienieni bez powodu – już dziś o 19.00 naszego czasu zagrają z Wild i dla Dzikich może to być szansa na pierwsze punkty w sezonie, choć jeśli Senators zagrają jak ostatnio a Wild się nie poprawią to ekipa z Ottawy może wyjść zwycięsko z tej rywalizacji.

Czytaj dalej
Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright © Hockey Magazine + Agencja Greg Media.