Bądź na bieżąco

Power Ranking

Power Ranking – trzeci tydzień za nami!

Opublikowano

dnia

W tym tygodniu nieco później, ale jest! Zapraszam na Power Ranking po 3 tygodniach rozgrywek NHL za okres 07.10-21.10.2019.

1.  Colorado Avalanche – poprzednio – 6

Avs w tym czsie nie przegrali ani jednego meczu w regulaminowym czasie gry. Jedyna porażka przydarzyła im się w dogrywce meczu z Pittsburgh Penguins, kiedy to Gabe Landeskog wpakował krążek do własnej bramki. Bez względu na to gdzie grają, czy w domu czy na wyjeździe, w jakiś sposób znajdują sposób na rywali. 

2. Edmonton Oilers – poprzednio – 8

Dobra, po pierwszym tygodniu można było heheszkować, ale tutaj zaczyna się robić poważniej. Nie dość, że Oilers o dziwo nadal wygrywają, to jeszcze McDavid i Draisaitl zdobyli już odpowiednio 17 i 16 pkt, co daje im podium w klasyfikacji punktowej w całej lidze. Żeby tego było mało, ich bramkarze o dziwo spisują się równie dobrze. Świat się kończy!

3. Buffalo Sabres – poprzednio – 3

Bilans identyczny jak Oilers, czyli 7-1-1 i 15 puktów na koncie. Strzelili nawet o 3 gole więcej niż Nafciarze, ale pozostają na miejscu trzecim. Powód jest prosty. Nadal uważam, że w przypadku drużyny z Edmonton to tylko chwilowy wybryk, więc niech mają. Co do Sabres, grają naprawdę dobry, zorganizowany hokej, który może w końcu fanom z Buffalo się podobać. Oby utrzymali tą passą jak najdłużej!

4. Washington Capitals – poprzednio – 2

Drużyna ze stolicy USA złapała małą zadyszkę, a ich bramkarz Braden Holtby największą. W meczu z Colorado wpuścił 3 gole na 3 pierwsze strzały i po kilku minutach 1 tercji Caps byli już 0-3 w plecy. O dziwo najgorzej Capitals gra się w domu, a do tego przez chwilę ich gra w przewagach wołała o pomstę do nieba. Czas wziąć się w garść!

5. Boston Bruins – poprzednio – 9

Koledzy pewnego pana, który wygląda jak zwierzątka żyjące pod ulicami każdego miasta na świecie rozkręcili się na dobre. Jedyny mecz w którym nie zdobyli żadnego punktu to porażka z… Colorado oczywiście. A tak poza tym to maszyna do zbierania punktów odpalona. Zakład, że za tydzień nie spadną poniżej mojej piątki?

6.  Anaheim Ducks – poprzednio – 7

No dobra, tutaj też się dzieją rzeczy dziwne. Ile w tym zasługi Gibsona i Millera, ciężko stwierdzić, ale jedno jest pewne. Ducks grają na serio.  I zupełnie na poważnie celują w górę tabeli. Zamiast polować na kaczki, kaczki polują na innych. Go Ducks!

7. Vegas Golden Knighs – poprzednio – 4

Chcąc nie chcąc, w ostatnim czasie były od nich drużyny nieco lepsze. I bardziej zaskakujące. Jako fan „old-time hockey” po walce Ryana Reavesa z Sabourinem z Senators, po raz pierwszy odkąd poczułem do tej drużyny małą nić sympatii. Na razie to taki „sik pająka”, ale od czegoś trzeba zacząć. 

8. Pittsburgh Penguins – poprzednio – 15

No dobra, jak ich nie lubię, tak muszę im oddać honor. Połowę składu mają tak jakby w szpitalu, a mimo tego dają z siebie wszystko i wygrywają prawie wszystko jak leci, często tłukąc przeciwnika niemiłosiernie. Jedyni pogromcy Avs w tym sezonie (w dogrywce). Przypadkowo co prawda, ale zawsze. Nie zanosi się również, aby złapali zadyszkę.

9. Carolina Hurricanes – poprzednio – 10

Podobno w czasie obozu kondycyjnego ich trener, Rob Brind’Amour, załatwił połowę składu Hurricanes na rowerku stacjonarnym. W sensie miał od nich lepsze czasy i wyniki. Chłopaki musieli się wziąć w garść i zacząć pracować, co teraz przynosi bardzo dobre efekty.

10. Toronto Maple Leafs – poprzednio – 1

Ok, trochę się Klonowym Liściom ostatnio przysnęło. Co tam jest nie tak, nie wiem. Oprócz tego Leafs strzelają bardzo dużo goli, w ostatnich 4 meczach wbijali krążki do bramki przeciwnika średnio 4 razy na spotkanie. Żeby się  fanom jednak nie nudziło, to pozwalali przeciwnikom strzelać drugie tyle. Ludziom się podoba zapewne taki beztroski hokej, ale w sumie to nie chcę wiedzieć, co przeżywa trener Mike Babcock.

11. Calgary Flames – poprzednio – 18

Czy cztery wygrane mecze z rzędu to chwilowe prężenie muskułów, czy może faktycznie Flames wjechali na właściwe tory? Fani w Kanadzie spragnieni są sukcesów. I oby tylko młody Tkachuk zachował czystość umysłu, bo prędzej czy później za swoje kozaczenie zobaczy o jeden łokieć za blisko.

12. New York Islanders – poprzednio – 23 

Po początkowej zadyszce powoli wracają do dobrej formy. Barry Trotz nie bez kozery uważany jest za jednego z najlepszych trenerów w tej lidze. Szybko wyciągnięte wnioski poskutkowały czterema zwycięstwami z rzędu. Jednak Varłamow to nie Lehner. Oby nie grał na Long Island tak jak w Avalanche. Czyli w sumie to nijak.

13 . Montreal Canadiens – poprzednio – 12

W jakiś magiczny sposób nadal są wysoko, mimo tego, że Carey „Price is not right”. Dopiero ostatnio ma jakieś tam przebłyski, no ale halo! To nazwisko zobowiązuje! Obrońcy też bym mogli w sumie pomóc. 

14. Winnipeg Jets – poprzednio – 20

W Winnipeg na końcu tunelu pojawiło się światełko. Co prawda wynik 5-5-0 mówi nam tyle, że dalej nic o tej drużynie nie wiemy, ale coś się dzieje, pacjent oddycha! Nawet Patrick Laine prezentuje się całkiem całkiem. 12 punktów w 10 meczach to spoko wynik. Czyżby zabrali mu konsolę?

15. Vancouver Canucks – poprzednio – 27

Chyba największy skok na tej liście. Mieli być chłopcami do bicia, a tutaj tymczasem sami przyłożą przeciwnikowi solidną fangę w twarz. Zwycięstwo 8-2 nad Kings robi wrażenie, prawda! Później również pokazali się z całkiem dobrej strony, pokonując chociażby Mistrzów z St. Louis, Rangers i Flyers. Chwilo trwaj?

16. New York Rangers – poprzednio – 5

Ok, chyba ich trochę pochwaliłem ostatnio na zapas. Po dwóch dobrych meczach na początku, przerżnęli kolejne cztery, a Kapo Kakko dalej częściej grzebie grabkami w piasku niż strzela gole w NHL. A taki ładny był, z Finlandi…  Rangers obecnie na miejscu nr 29 w lidze. U mnie, jeszcze chwilę nieco wyżej. 

17. St Louis Blues – poprzednio – 11

O tym, że nie jest łatwo być Mistrzem NHL i wygrywać wszystko jak leci przekonała się boleśnie niejedna drużyna. Jak tak dalej pójdzie, to znowu w połowie sezonu będą daleko poza górną stawką tabeli. Totalne dno jak rok temu raczej im nie grozi, ale podobny wyczyn raczej już im się nie powtórzy.

18. Arizona Coyotes – poprzednio – 26

Ta zaczyna zaczyna mi się coraz bardziej podobać. Kibicuję zawsze bramkarzom, a Anttiego Raantę lubię bardzo i naprawdę mam nadzieję, że będzie w czubie statystyk w tym sezonie. Tylko daj mu Stwórco zdrowie! Przebudził się też Kessel, którego powoli chciano zgłaszać do programu „Ktokolwiek widział…”

19. Tampa Bay Lightning – poprzednio – 16

Wydaje się, że wszystkie drużyny po zeszłej kampanii zaopatrzyły się w piorunochron. Lightning już nie straszą, nie wywołują gęsiej skórki. Generalnie Zeus chyba przestał zaglądać na tą część Florydy, bo bardziej ta drużyna razi teraz latarką, niż błyskawicami.

20. Nashville Predators – poprzednio – 17

Bilans taki sam jak Tampa Bay, czyli 4-3-1. Coś gdzieś świszczy, coś gdzieś świeci, ale co i gdzie, to na razie nie wiadomo. Jedną nogą na wakacjach, drugą w szkole. Wizyta rodziców u wychowawcy, mały szlaban i powinni wrócić do swej normalnej formy. 

21. Columbus Blue Jackets – poprzednio – 30

Zauważalna poprawa w grze Blue Jackets pozwoliła im się odbić od ligowego denka. Mimo wszystko chyba wszyscy tam jeszcze mają kaca po wakacyjnych odejściach kilku kluczowych graczy (zaciąg rosyjski poszedł wpiz…!). Na pohybel zdrajcom!

22. Detroit Red Wings – poprzednio – 13

Z wysokiego wozu często ląduje się twardo na glebie, w najlepszym wypadku w kupie gnoju. Red Wings ponownie są na dobrej drodze, by przybić piątkę drużynie z AHL rezydującej w Ottawie. A, no i ten… Athanasiou? Where are you?

23. San Jose Sharks – poprzednio – DNO

Nie od dziś wiemy, że najlepiej nasze problemy rozumieją babcia z dziadkiem. W NHL kobiety nie grają, więc w San Jose poszli po pomoc do seniora hokejowego rodu męskiego, Dziadka Patryka. A ten jak gdyby nigdy nic, przyjechał, na start pyknął dwa gole dając wzór nie dużo młodszym kolegom, dając im natchnienie do dalszych zwycięstw. 

24. Florida Panthers – poprzednio – 19

Na Florydzie jak to na Florydzie, coraz popularniejsze wśród 10 fanów tej drużyny jest powiedzenie „gdy bramkarzy dobrych mamy, w polu w ciula i tak gramy”. Mizeria. Ze zsiadłym mlekiem.

25. Los Angeles Kings – poprzednio – 21

W hali Los Angeles Kings wisi taki duży banner z Taylor Swift. Od 2015 roku. Od tamtej pory nic tej drużynie nie idzie. Klątwa? Aby się o tym przekonać, od niedawna na meczach Kings w Staples Center ten banner jest zasłaniany. Jak na razie, rezultatów brak. Podać namiary na szamanów Voodoo??

26. Chicago Blackhawks – poprzednio – 22

W wietrznym mieście ciągle wieje. Na bramce zawirowania od tego wichru są największe. Trochę pogra Crawford, coś tam pogra Lehner, ale ogólnie, to nie wiadomo kto ma być jedynką. Crawford to historia Hawks, Lehrner z kolei finalista Nagrody Veziny w zeszłym sezonie. Dodam tylko, że ma kontrakt z cyferką 5 na przodzie. Trochę głupio, żeby tyle siedział, nie?

27. Philadelphia Flyers – poprzednio – 14

Po wycieczce do Europy w formie wydaje się być tylko Gritty. Czy to Jet Lag, czy to po prostu przeciętniactwo – nie wiadomo. Cztery porażki z rzędu w ostatnim czasie świadczą same o sobie. I tak w ogóle, czy ktoś wie co się dzieje z Gostisbeherem? Athanasiou v2.?

28. New Jersey Devils – poprzednio – 24

Ci to dopiero mają ból głowy. Latem wzmocnienia, P.K. Subban, Jack Hughes (ten numer jeden z Draftu), i co? Jajco. Tylko dwa zwycięstwa od początku sezonu nie napawają optymizmem. Gorzej niż w Ottawie nie będzie, no ale kaman. Z takim potencjałem nie można grać takiego piachu!

29. Dallas Stars – poprzednio 25

Ta drużyna gra kompletny piach. I w sumie to nikt do końca nie wie dlaczego. 3 zwycięstwa, 7 porażek i jedna wielka katastrofa. Czas wołać strażaków, niech wyciągną tych biednych hokeistów z płonącego wraku i niech im ktoś pokaże, że jutro będzie lepsze. 

DNO. Ex aequo – Ottawa Senators i Minnesta Wild

Bez znaczenia, gdzie byli wcześniej w moim rankingu. Obecnie dwie najgorsze drużyny w NHL. O ile Senators to masakra do przewidzenia, tak dziwi nieco tak słaba postawa Wild. Doszło do tego, że już na początku sezonu obył się spotkanie „za zamkniętymi drzwiami”, a zawodnicy głośno wypowiadają się o trenerze (Bruce Boudreau) w mediach, po czym muszą w tych samych mediach pisać przeprosiny. Ciężko mają fani tych dwóch drużyn. 

*Logo NHL, tarcza NHL, loga konferencji NHL, loga drużyn są zarejestrowanymi znakami towarowymi i są własnością NHL. Ich wykorzystanie na stronie jest wyłącznie informacyjne i  nie służy celom zarobkowym, ani marketingowym.

Czytaj dalej
Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright © Hockey Magazine + Agencja Greg Media.